Róże piżmowe

Napisany przez admin // 31 grudzień, 1969 // w Róże // 0 Komentarzy

cornelia-5.jpgGrupa róż piżmowych powstała w końcu XIX wieku zapoczątkowana przez mieszańce piżmowe Lamberta i Pembertona. Charakteryzują się specyficznie pachnącymi (podobnie jak kamfora), małymi lub średnimi kwiatami skupionymi w dużych kwiatostanach oraz powtarzaniem kwitnienia. Często kwitnienie jesienne jest dużo bardziej obfite niż letnie. Krzewy są dość gęste, silnie rozgałęzione o regularnym pokroju.  Osiągają średnio 1 –  2 metry wysokości i podobną szerokość.  Liście najczęściej nieduże, gęsto rozmieszczone na gałązkach.  Róża piżmowa ( Rosa moschata ) wcześniej przyczyniła się do powstania róż burbońskich, a także wielu róż parkowych i okrywowych. Z nowszych odmian piżmowych warto docenić róże Lensa – wyjątkowo obficie kwitnące krzewy o wysokiej odporności na choroby. 

Mrozoodporność mieszańców piżmowych określa się na 6 strefę, czyli pędy znoszą mróz do ok - 23 stopni. Większośc sadzonek tej grupy jest rozmnażane u nas w szkółkach wschodniej Polski i jak widać wytrzymują one zimy na otwartym polu. Krzewy w ogrodzie pod kopczykiem dobrze zimują. Wiosną przycina się je dość mocno. Jeśli górą coś podmarznie to krzew odbudowuje się z dolnych partii. Najdelikatniejsza piżmówka Buff Beauty nawet wytrzymuje nasze zimy pod Poznaniem. 
Najważniejsze aby osłaniac młode sadzonki podczas pierwszej zimy po posadzeniu, aby rozbudowały dobrze system korzeniowy i głęboko zakorzeniły się w podłożu.

cornelia.jpgMoje pierwsze “piżmówki”: Buff Beauty, Cornelia i Moonlight Pembertona. Zimę 2010/2011 zniosły bardzo dobrze co oznacza, że przynajmniej na zachodzie kraju warto pokusić się o ich uprawę. Posadzone wiosną 2010 roku rosły cały sezon w dużych donicach. Sadzonki były delikatnie mówiąc średniej jakości, więc wolałam podhodować je w pojemnikach (łatwiejsze podlewanie i nawożenie). Zimowały w donicach zadołowane w gruncie. Wiosną bardzo szybko ruszyły i już początkiem czerwca obficie zakwitły. Jak na krzewy jednoroczne zaskoczyły mnie wigorem i dużą ilością kwiatów.

Pierwsza zakwitła urocza Cornelia (Pemberton 1925) w różowo-morelowych barwach. Nie mogłam wyjść z podziwu jak obficie kwitnie jednoroczny krzew w donicy.  W pękach było po kilka kulistych, małych pąków, które otwierały się kolejno, co znacznie wydłużało kwitnienie. Pędy urokliwie przewieszały się łukowato na boki a wokół unosił się delikatny piżmowy zapach. Powtarzała kwitnienie do października. Ta róża z pewnością zniewoliła już niejednego miłośnika ogrodów! Proszę spojrzeć na jej kwiaty:

cornelia-2.jpgcornelia-4.jpg

moonlight-pemberton1.jpgKolejna z serii to  Moonlight (Pemberton 1913)- krzyżówka: Trier x Sulphurea (Paul, 1900)  biała, elegancka róża o podobnych cechach do poprzedniczki. Pędy zaczerwienione, długie, przewieszające. O zapachu wspominać nie muszę :)

Jeszcze nie największa ale zapowiada spore rozmiary patrząc na roczne przyrosty. Już się cieszę!

moonlight-pemberton-22.jpg

buff-beauty-copy.jpgI ostatnia piękność wielkiego Pembertona: Buff Beauty – którą wprowadził już Bentall w 1939 roku, po śmierci hodowcy. Przez wielu uważana za najpiękniejszą różę z tej grupy! Kwiaty dużo pełniejsze i większe od poprzedniczek. Płatki pofalowane, delikatne a pęki kwiatów mniejsze i zwieszone w dół. Barwa zmienna w zależności od miejsca: kremowo- ciepło żółta, w odcieniu skóry naturalnej (Buff- skóra). Krzew zdrowy i wysoki do 3m, dobrze znoszący półcień. To jedna z bardziej wrażliwych na mróz piżmówek, dlatego warto okrywać ją solidnie na zimę. Pochodzenie: William Allen Richardson x siewka. Szkoda, że zapachu nie mogę przesłać wraz ze zdjęciami! 

buff-beauty-2-copy.jpg buff-beauty.jpg buff-beauty-8.jpg

Zima 2011/2012 była wyjątkowo nieprzyjazna dla roślin. Pędy piżmówiek podmarzły do kopczyka. Po mocnym przycięciu w marcu, krzewy szybko się zregenerowały i juz w czerwcu obsypały sie kwiatami. Ubiegły sezon nazwałabym ekstremalnym, ale róże dzielnie sobie poradziły. 

W 2012 roku jesienią dosadziłam kilka odmian Lensa: Puccini, Neige d'Ete, Heavenly Pink, Bouquet Parfait i Guirlande d’Amour. Mamy styczeń 2013 i jak na razie łagodną zimę. Pędy róż są zielone na całej długości. Jeśli nie przyjdą większe mrozy, możemy spodziewać się wczesnego i obfitego kwitnienia. :)

O autorze

admin

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby napisać odpowiedź. Zaloguj »

Komentarz sie pojawi po zaaprobowaniu.